W ciągu ostatniego tygodnia himalaiści wspinający się drogą Cesena, zwaną też drogą Basków, mieli kilka wypadków. Najpierw lawina - na szczęście śnieżna, a nie kamienna - spadła na Rafała Fronię i Piotra Tomalę. Potem spadający kamień uderzył w głowę Adama Bieleckiego - złamał mu nos, himalaiście założono kilka szwów - a w piątek kamieniem dostał Fronia - prawdopodobnie ma złamaną którąś z kości przedramienia.

W sobotę rano himalaiści poinformowali, że nie będą się dalej wspinać drogą Basków. Szukają innego wariantu.

...
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej