W ciągu ostatniego tygodnia himalaiści wspinający się drogą Cesena, zwaną też drogą Basków, mieli kilka wypadków. Najpierw lawina - na szczęście śnieżna, a nie kamienna - spadła na Rafała Fronię i Piotra Tomalę. Potem spadający kamień uderzył w głowę Adama Bieleckiego - złamał mu nos, himalaiście założono kilka szwów - a w piątek kamieniem dostał Fronia - prawdopodobnie ma złamaną którąś z kości przedramienia.

W sobotę rano himalaiści poinformowali, że nie będą się dalej wspinać drogą Basków. Szukają innego wariantu.

Co teraz pod K2? Jest kilka możliwości

Leżące na granicy Pakistanu i Chin K2 (8611 m n.p.m.) to ostatni niezdobyty zimą ośmiotysięcznik. Polacy w bazie na wys. ok. 5100 m przebywają od ponad miesiąca. Wyprawą kieruje Krzysztof Wielicki. Żeby pierwsze zimowe wejście zostało uznane, muszą stanąć na wierzchołku do 22 marca. Na razie udało im się założyć dwa obozy, najwyższy znajduje się na wys. 6300 m n.p.m.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej