Anita Włodarczyk ostatecznie sklasyfikowana jako trzecia? Niby rekordzistka i mistrzyni świata, ale w dyscyplinie zaledwie niszowej (tak brzmi jedno z najcięższych oskarżeń w repertuarze). Jak ona w ogóle śmiała zająć się rzucaniem młotem, aż strach pomyśleć, że jej sukcesy rzut młotem popularyzują, że rzucanie młotem trafia pod strzechy, że rekreacyjnie młotem rzucają studenci, ministranci i harcerze. I nie poprzechadzasz się już po parku bez słyszenia charakterystycznego świstu, który zawsze każe ci się zastanowić, czy znów dostaniesz w czerep.

Robert Lewandowski sklasyfikowany na drugiej pozycji...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej