– Znam Eduardo da Silvę od 15. roku życia. To wciąż piłkarz o olbrzymich umiejętnościach – powiedział trener Legii Romeo Jozak klubowej stronie internetowej. 34-letni napastnik w czwartek rano przejdzie testy medyczne. Niedawno rozwiązał umowę z Atlético Paranaense, więc mistrzowie Polski nie zapłacą za niego ani grosza.

Dekadę temu Eduardo był zawodnikiem znakomitym. W 2007 r. w 47 meczach strzelił 47 goli, a Arsenal zapłacił za niego 7,5 mln funtów. Chorwaci widzieli w nim piłkarza, który latami będzie trafiał w reprezentacji.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej