Około 335-tysięczna Islandia pobiła rekord Trynidadu i Tobago, którego drużyna reprezentowała przed dekadą nację 1,3 miliona głów. I trudno sobie wyobrazić, by ktokolwiek w przyszłości ją przelicytował. W rankingu państw i terytoriów zależnych sklasyfikowanych według liczby ludności zajmuje 180. miejsce, tuż za nią są Barbados, Polinezja Francuska, Gujana Francuska, Nowa Kaledonia oraz Vanuatu.

Żeby jeszcze silniej poruszyć wyobraźnię: więcej mieszkańców od Islandii ma Bydgoszcz.

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej