Będzie ich dziesięciu. Taktyką pokieruje z bazy 67-letni Krzysztof Wielicki. Ten najszybszy niegdyś himalaista świata – pierwszy, który wszedł na ośmiotysięcznik i zszedł z niego w ciągu jednego dnia – stanie przed trudnym zadaniem opanowania i zarządzania temperamentami pozostałych. Pomoże mu doświadczony Janusz Gołąb. Kilkanaście lat temu przesuwał granicę tego, co było możliwe w polskim alpinizmie, wytyczając nowe drogi na wielkich ścianach Himalajów czy gór Grenlandii. Dziś ma 50 lat, a pod K2 pojedzie jako kierownik sportowy i będzie podejmował decyzje tam, gdzie oko Wielickiego nie sięgnie, czyli podczas wspinania. Zimę w najwyższych górach świata zna tylko z jednej wyprawy – w 2012 r. razem z Adamem Bieleckim jako pierwsi zdobyli Gaszerbrum I. Bielecki, kolejny wspinacz powołany na zimowe K2, zdobył o tej porze roku...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.