Dziejący się w 1962 r. „Kształt wody” ma cenną dla Amerykańskiej Akademii Filmowej tzw. słuszną wymowę: broni nieakceptowanych społecznie odmieńców. Odmieńcem jest tu Elisa Esposito (nominowana do Oscara Sally Hawkins), niemowa pracująca jako sprzątaczka w sekretnym amerykańskim laboratorium rządowym.

Odmieńcem jest również dziwaczny stwór przywleczony do tego laboratorium z dżungli w Ameryce Południowej. Są do siebie podobni – oboje kojarzą seks z wodą – i może dlatego się w sobie zakochują.

Wszystko, co chcesz wiedzieć o Oscarach 2018 - specjalny serwis "Wyborczej" i "Co Jest Grane 24"

Bóg, komunizm i „Kształt wody”

Odmieńcem jest także sąsiad i przyjaciel Elisy, malarz Giles (nominowany Richard Jenkins), prawdopodobnie wyrzucony z pracy za homoseksualny afekt. Wszystkich troje scenarzysta i reżyser w jednej osobie każe nam lubić od pierwszego wejrzenia.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej