Ostatni ocalały więzień obozu zagłady w Sobiborze, uczestnik buntu i ucieczki w październiku 1943 r.

Białowicz w kwietniu 1943 r. z rodzinnej Izbicy został wywieziony do obozu zagłady w Sobiborze, w którym zginęło blisko 180 tys. Żydów. Po selekcji wraz z bratem został skierowany do pracy (przytomnie udał, że jest farmaceutą). 14 października 1943 r. wziął udział w buncie więźniów. Z obozu uciekło wtedy ok. 300 osób, z których końca wojny doczekały zaledwie 53. Do zakończenia wojny Białowicza jego i brata ukrywała na wsi polska rodzina Mazurków. Po wojnie wyemigrował do Stanów Zjednoczonych.

Uważał, że jego misją jest przekazanie całemu światu prawdy o tym, co się działo w Sobiborze. Wspomnienia spisał w wydanej w Ameryce książce „Bunt w Sobiborze: opowieść o przetrwaniu w Polsce okupowanej przez Niemców”. Zabiegał o godne upamiętnienie miejsca, gdzie istniał obóz.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.