Jest sobota, 23 września 1939 r. W czwartek Warszawa skapituluje. Na razie jednak walczy. Od rana trwa bombardowanie.

Niemcy zaczynają od Bielan, później zrzucają bomby na Śródmieście. Tego dnia kompozytor Władysław Szpilman dostaje wezwanie do radia. Jest tam etatowym pianistą, grywa koncerty na żywo, jego fortepian odzywa się też w przerwie między audycjami. Gra nie tylko muzykę poważną, ale i standardy jazzowe, akompaniuje piosenkarzom, improwizuje, ma swój zespół kameralny.

Pozostało 84% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej