Killing me softly with his song / Telling my whole life with his words…” – kto nie zna tego refrenu, najpewniej nie przeżył świadomie lat 90. lub spędził je na pustyni.

To stara piosenka, napisana w 1971 roku i dwa lata później po raz pierwszy wyniesiona na szczyty list przebojów przez Robertę Flack, ale amerykańskie trio Fugees przypomniało ją w nowej wersji w maju 1996 roku – i rozbiło bank. Utwór był numerem jeden w blisko 30 krajach świata, przyniósł zespołowi Grammy i nagrodę MTV.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej