„Space Oddity” pochodzi z drugiej płyty artysty zatytułowanej po prostu „David Bowie” (z prostą, ale piękną okładką, kolażem zdjęcia muzyka i obrazu mistrza op-artu Victora Vaserely’ego). W chwili jej nagrania muzyk miał 22 lata i był na początku swojej niezwykłej, nieziemskiej kariery. 

Z kosmosu powstałeś, w kosmos się obrócisz

To pierwsza piosenka Bowiego, która trafiła na listy przebojów, to również jeden z flagowych przebojów artysty. Choć ballada osadzona jest w przestrzeni kosmicznej, opowiada o bezradnej, chłodnej samotności astronauty, to ma w sobie, jak wiele kompozycji artysty, wymiar uniwersalny.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej