W czwartej dekadzie istnienia reprezentanci New Jersey trzymają się mocno. Zabłysnęli w natapirowanych latach 80., przetrzymali ofensywę grunge’u, doskonale radzą sobie w erze rapu i popowej elektroniki. Choć bez jednego z podstawowych zawodników, gitarzysty Richiego Sambory, Bon Jovi nagrywają, koncertują.

Mimo że do Polski przyjeżdżają w ramach trasy promującej najnowsze wydawnictwo „This House Is Not for Sale”, na pewno sięgną po kilka swoich klasyków. Oto kilka piosenek, które usłyszeć będzie można w piątek na Stadionie Narodowym.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej