"Tylko mi nie zabieraj, siebie mi nie zabieraj, słońca mi nie zabieraj, a tak, co chcesz"... - to jeden z pierwszych tekstów, jakie poznałam w swoim życiu. Tę piosenkę śpiewała mi babcia, kiedy byłam małym dzieckiem. W moim rodzinnym domu głos Wandy Warskiej rozbrzmiewał niemal codziennie.

Z nią dorastałam - z jej muzyką i z mitem słynnej Piwnicy Artystycznej Kurylewiczów na Rynku Starego Miasta w Warszawie. I było to jedno z pierwszych miejsc, które odwiedziłam, jak tylko przeniosłam się do Warszawy na studia.

Pozostało 93% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej