W serwisie Netflix znaleźć można 15-minutowy film „ANIMA” w reżyserii Paula Thomasa Andersona (twórcy m.in. „Magnolii” i „Aż poleje się krew”). Zaczyna się od pędu kamery korytarzem praskiego metra. Mamy więc ruch, zmianę, życie – ale wszystko to uwięzione w ciasnym, ciemnym brzuchu Ziemi. W wagonie pasażerowie, wszyscy w szarych ubraniach, przywodzących na myśl umiarkowanie śmiałe wariacje na temat mundurka Mao. Wszyscy drzemią, zapewne w drodze do pracy. Zasypia i Thom Yorke, który jedzie z nimi.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej