George Sand napisała ten list do swojego przyjaciela, adwokata Franciszka Rollinata. Na trzech stronach niewielkiego formatu sprawnie zdaje relację z „najbardziej nieudanej próby podróży, jaką można sobie wyobrazić”. Wybrała się na nią 18 października 1838 r. z Chopinem oraz swoimi dziećmi: Solange i Maurycym. Papier listowy został złożony w ćwiartkę i zalakowany. Na stronie z adresem Rollinata widać stemple pocztowe z Marsylii z datą nadania 2 marca 1839 r.

To kapitalny opis majorkańskich krajobrazów i wyraźnie nieprzychylnych obcym tubylców, z którymi autorka musiała się nieustannie spierać. Informacja, że „natura tu jest piękna i hojna, ale ludzie źli i skąpi”, jak refren przewija się w liście. Mimo że sławni turyści znaleźli się na Majorce w dramatycznym położeniu, relacji George Sand nie można odmówić wisielczego humoru. Była przecież cenioną pisarką, autorką poczytnych powieści romantycznych zaprzyjaźnioną z największymi artystami epoki (m.in. Franz Liszt, Eugène Delacroix, Alfred de Musset).

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej