Vienio, czyli Piotr Więcławski (ur. w 1977 r.), był jednym z pionierów polskiego rapu, współzałożycielem legendarnej warszawskiej grupy Molesta Ewenement. Okazał się prawdziwym człowiekiem renesansu, który od lat szuka wrażeń poza środowiskiem hiphopowym. Współpracował m.in. z Cool Kids of Death i Vavamuffin, prowadził audycję radiową, kręcił filmy dokumentalne i sam pojawiał się przed kamerą, zarówno jako aktor w fabułach, jak i kucharz – gotowanie to jego pasja – w programach kulinarnych. Nie zapomina jednak o muzyce, wciąż jest aktywnym i poszukującym raperem, czego dowodem „Twarzova”, jego nowa płyta solowa.

Rozmowa z Piotrem "Vieniem" Więcławskim

Jarek Szubrycht: „Będzie dobrze, dzieciak” – obiecywałeś 20 lat temu w słynnym numerze grupy Molesta Ewenement. I co, nie kłamałeś? Jest dobrze?

Vienio: Jest dobrze temu, kto o siebie zadbał. Jak miałem 15 lat, powiedziałem mamie, że będę piosenkarzem – i jestem. Piszę kawałki, nagrywam płyty, jeżdżę na koncerty. Obserwuję moje towarzystwo z deskorolki i widzę, że to wspaniali ludzie. Są dziennikarzami, aktorami, grafikami komputerowymi, prowadzą agencje reklamowe.

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej