Amerykański wokalista R. Kelly, zdobywca trzech nagród Grammy, autor płyt, które wielokrotnie pokryły się platyną, ma problemy z wymiarem sprawiedliwości. Czeka go proces, w którym oskarżony jest o molestowanie seksualne, w tym osób poniżej 15. roku życia. Głośna sprawa, ale zarazem nic nowego – mówi się o tym od ćwierćwiecza. Film dokumentalny „Leaving Neverland” Dana Reeda również nikogo nie powinien zaskoczyć. Powtarza oskarżenia wobec Michaela Jacksona, doniesienia o jego przestępczych czy głęboko niestosownych praktykach, powszechnie znanych od dawna. Niektórych przekonał – stacje radiowe zdjęły piosenki Jacksona z anteny (u nas Radio ZET), kanadyjski raper Drake przestał wykonywać na koncertach utwór, w którym wykorzystywał partie wokalne nieżyjącego wokalisty, w Ameryce telewizja nie pokazuje już odcinka serialu „Simpsonowie”, w którym Michael podkładał głos.

Pozostało 88% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej