Zespół Tulia w maju będzie reprezentował Polskę na konkursie Eurowizji w Tel Awiwie piosenką "Pali się / Fire of love". Promocja utworu i samego zespołu ruszyła pełną parą, w połowie ubiegłego tygodnia opublikowano teledysk promujący konkursową wersję utworu. Przemontowany klip nie wszystkim się spodobał.  

Oryginalny, nieeurowizyjny teledysk do utworu "Pali się" opublikowany w listopadzie ubiegłego roku zaczyna się tak: cztery członkinie zespołu w ludowych strojach idą wiejską drogą w stronę remizy. Mijają przydrożny krzyż.

"Pali się" zespołu Tulia

Nowy klip do tego samego utworu w wersji polsko-angielskiej zatytułowanej "Fire of love" wygląda nieco inaczej. Tulia znowu bieży do remizy, ale obraz jest trochę inny - kamera pokazuje detale strojów ludowych i kwietne wianki kobiet, na ekranie szybciej pojawiają się strażacy i obrazki z remizy. Krzyża brak. 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej