Jest znany m.in. z warszawskiego kolektywu ZIP Skład i grupy WWO oraz płyt nagranych z Marysią Starostą. Szefuje również firmie Prosto, która wykreowała niejeden talent i ubrała połowę hiphopowej Polski. Niemal ćwierć wieku czekał z solowym debiutem zatytułowanym po prostu „Wojtek Sokół”.

Jarek Szubrycht: „Ja słucham małolatów, żeby wiedzieć co się kroi/ Słucham zgredów, żeby wiedzieć jak było/ Jedni i drudzy słuchają słów moich” - to fragment „Chcemy być wyżej”, utworu, który opublikowałeś latem ubiegłego roku. Coś w tym jest, masz rzadki dar łączenia pokoleń.

Sokół: Mimo swoich 42 lat momentami zachowuję się, jakbym miał 25. Podoba mi się taki stan rzeczy, nie chcę wchodzić w życie moich rówieśników, którzy często wpadają w rutynę, a ja nie jestem zainteresowany nudą. Z drugiej strony nie chcę na siłę zatrzymywać czasu, bo to żałosne. Nie walczę ze zmianami, nie rozmyślam o tym, że kiedyś było fajniej.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej