W styczniu, na otwarcie ustanowionego przez Senat RP Roku Moniuszkowskiego, „Halka”, najwybitniejsze dzieło Moniuszki, zabrzmiała po włosku pod dyrekcją znakomitego Fabio Biondiego. Wprawdzie przekład powstał jeszcze w XIX wieku, ale do tej pory nie udało się Moniuszce wejść na największe sceny operowe świata. Czy coś w tym względzie zmieni?

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, ogłaszając w zeszłym roku nabór do programu „Moniuszko 2019 – Promesa”, na który przeznaczyło 3,5 mln złotych, postawiło poprzeczkę wysoko: celem jest „wykreowanie obrazu Moniuszki jako twórcy pierwszorzędnego”.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej