Tytuł nowej płyty Mai Kleszcz brzmi „Odyseja” – ale słowem tym równie dobrze można by podsumować całą jej dotychczasową karierę. Wokalistka jest w procesie nieustannych zmian i artystycznych przygód. Wygląda na to, że do Itaki, jeśli uznać za nią słodkie nieróbstwo po długiej aktywności, wciąż daleko.

Nie bać się

Ojcem urodzonej w 1985 r. wokalistki jest Włodzimierz Kleszcz, dziennikarz muzyczny, producent i popularyzator muzyki świata. Ten sam, który skojarzył Jamajczyków Twinkle Brothers z Trebunie Tutkami spod samiuśkich Tater.

Pozostało 88% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej