Krzysztof Penderecki był świadkiem najważniejszych wydarzeń XX w., uczestnikiem przemian w kulturze i sztuce, a jako przedstawiciel tzw. polskiej szkoły kompozytorów zasłynął na świecie jako radykalny awangardysta. Większość jego utworów była wykonywana najpierw na świecie, od Nowego Jorku po Moskwę, a dopiero później w kraju. Od lat pisze muzykę zwróconą ku tradycyjnym wartościom w sztuce, ku pięknu i bezpośredniej komunikacji emocjonalnej ze słuchaczem.

W Warszawie do 23 listopada trwa Festiwal Krzysztofa Pendereckiego organizowany przez Stowarzyszenie im. Ludwiga van Beethovena. Ostatniego dnia w Teatrze Wielkim Operze Narodowej odbędzie się finałowy koncert z udziałem skrzypaczki Anne-Sophie Mutter i dyrygenta Leonarda Slatkina, który zadyryguje utworem wokalno-instrumentalnym „Dies illa”. Penderecki skomponował go cztery lata temu z okazji setnej rocznicy wybuchu I wojny światowej.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej