Pamiętacie, jak na początku roku Andrzej i Agata Dudowie zaprezentowali z okazji stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości specjalnie stworzoną na tę okazję listę 44 dzieł literackich? W „Antologii niepodległości” para prezydencka pominęła choćby Juliana Tuwima, Witolda Gombrowicza, Marię Dąbrowską i Wisławę Szymborską.

Muzyka chyba naprawdę łagodzi obyczaje, skoro żadnego fundamentalnego nazwiska kompozytorskiego nie brakuje na liście stu utworów muzycznych, stworzonej na stulecie niepodległości z inicjatywy Polskiego Wydawnictwa Muzycznego. Są na niej twórcy różnego pochodzenia, poglądów politycznych, wyznania i, rzecz jasna, wyborów artystycznych. Oraz płci – na liście jest 11 kompozytorek.

Radzie programowej projektu „Sto na sto” kierowanej przez Małgorzatę Małaszko-Stasiewicz, szefową radiowej Dwójki – w gremium zasiadali muzykolodzy, dyrektorzy orkiestr i przedstawiciele Związku Kompozytorów Polskich, liczącego ponad dwustu członków – udało się połączyć sprzeczne tendencje i gusty, pokazać kolorową, często kosmopolityczną, a w niektórych przypadkach nawet tęczową różnorodność muzyki polskiej z lat 1918-2017.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej