W przypadku New People pokusa, by spędzić tekst na wyliczaniu zasług członków grupy, jest silna. Każdy grał lub gra w jakimś fantastycznym zespole (The Car Is On Fire, Drekoty, Crab Invasion, Magnificent Muttley), jest mistrzem instrumentu czy śpiewu, ma własny styl. Jednak o sile New People stanowi zespołowość. Siódemka ludzi nie tak już nieopierzonych chce grać piosenki – melodyjne, jasne, skrzące się rozwiązaniami rodem z ambitnego, zachodniego popu.

CZYTAJ TAKŻE: Wiemy, kogo niedługo będzie słuchać cała Polska

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej