Huddersfield Contemporary Music Festival to jeden z najważniejszych festiwali muzyki współczesnej w Europie, który odbywa się w niewielkim uniwersyteckim mieście w północno-zachodniej Anglii. Dyrektor artystyczny Szkot Graham McKenzie tworzy imprezę, która mimo szacownej historii rzadko spogląda w przeszłość, skupia się na aktualnych trendach.

W Huddersfield nie ma wielkich sal koncertowych, dominują koncerty o charakterze studyjnym. Program obejmuje też muzykę nieakademicką. Np. w tym roku niemiecki zespół zeitkratzer zaprezentował noise’ową kompozycję Lou Reeda „Metal Machine Music” z 1975 r. w aranżacji na smyczki, waltornie i perkusję, a także materiał z dwóch pierwszych płyt zespołu Kraftwerk („Kraftwerk” i „Kraftwerk 2”) w wersji na instrumenty akustyczne.

Huddersfield lubi młodych Polaków

Jednym z głównych wątków jubileuszowej, 40. edycji festiwalu jest muzyka polska. McKenzie współpracuje z prężnie działającymi partnerami, jak Pro Helvetia czy Goethe-Institut, cieszy się wsparciem finansowym rządowej agendy Arts Council England. W tej mocnej grupie jest także Instytut Adama Mickiewicza - dzięki temu już trzeci rok z rzędu program festiwalu jest naszpikowany nazwiskami polskich kompozytorów i wykonawców.

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej