Tęskniliśmy za zespołem, który będzie lubiany i chwalony na Zachodzie, będzie regularnie wydawał tam płyty, i oto jest. Co więcej, zespół ten buduje swoją pozycję niejako od dołu, bo w kraju nigdy nie miał statusu gwiazdy. Idzie więc inną drogą niż Hey, Myslovitz czy ostatnio Brodka, którzy usiłowali podbić świat, zdobywszy wcześniej uwielbienie polskich słuchaczy i krytyki. Może metoda Trupy Trupa będzie skuteczniejsza?

Gdański kwartet wydaje właśnie płytę „Jolly New Songs” nakładem francuskiej wytwórni Ici d’ailleurs oraz angielskiej Blue Tapes and X-Ray Records. Przed premierą singiel zapowiadający album puszczały brytyjskie BBC Radio 6 czy amerykańskie stacje KEXP (Seattle) i WFMU (Nowy Jork).

Dwa lata temu o albumie „Headache” oprócz opiniotwórczych blogów i prasy francuskiej pisały portale The Quietus, Ransom Note, Louder Than War czy The 405. Teraz recenzji będzie zapewne więcej.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej