Foo Fighters to jeden z największych rockowych zespołów świata. Nie świadczy to najlepiej o rocku, że rządzi nim 48-letni perkusista.

Założyciel grupy Dave Grohl już jako 21-latek bębnił w Nirvanie, nagrał z nią kultowe płyty „Nevermind” i „In Utero”. Od zawsze na boku komponował własne utwory. Po śmierci szefa, Kurta Cobaina, w 1994 r. stanął na czele Foo Fighters jako gitarzysta i wokalista. Mówił wtedy:

„Zamierzam to robić góra do 33. urodzin”. Trochę się zagapił.

– Nie sądziłem, że skończę na festiwalu rockowym z cholernymi siwymi włosami w brodzie, ale tak jest.

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej