Gdy myślałem o pomniku Stanisława Lema, którego ma stworzyć w Krakowie czeski rzeźbiarz David Cerny, przyszło mi do głowy wiele pomysłów nawiązujących do jego prozy. Jednak wydaje mi się, że Lem zasługuje na klasyczny, spiżowy pomnik.

CZYTAJ TAKŻE: David Cerny, czeski rzeźbiarz, pracuje w Krakowie nad rzeźbą Stanisława Lema

Spoglądając z zaświatów, z takiego pomnika ucieszyłby się najbardziej. Zaświaty oczywiście nie istnieją, on też w nie nigdy nie wierzył. Ale jak ustalili myśliciele szkoły neantycznej, nie istnieć można na trzy sposoby (pozdrowienia dla tych, którzy je wyrecytują bez sprawdzania w książce!).

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej