Dawno nie było tak wielowątkowej wystawy jak pokazywane „Strachy”. Jej autor Daniel Rycharski to łączy wiele światów: chrześcijaństwo, LGBT+, polską wieś. Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie trafiło w dziesiątkę.

Gliński chce wyjaśnień

Wczoraj niespodziewanie głos w sprawie „Strachów” Rycharskiego zabrał sam minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński. W bardzo wyważonej odpowiedzi na rzekome negatywne komentarze stwierdził, że nie może ingerować w program wystawienniczy muzeum. Jednocześnie zapowiedział, że zwróci się o wyjaśnienia do dyrektorki Joanny Mytkowskiej.

Reakcja ministra może dziwić. Przez pierwsze dwa tygodnie po otwarciu wystawa „Strachy” zbierała pozytywne recenzje. Nikt nie protestował. Nawet portal wPolityce odniósł się do sprawy dopiero wczoraj, po nocie PAP, nazywając stanowisko Piotra Glińskiego „stanowczym”, a wystawę określając jako „obrażającą chrześcijan”. Wcześniej nie było żadnej medialnej burzy.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej