Rycharski, laureat m.in. Paszportu "Polityki", pokazał na niej m.in. mające formę krzyża strachy na dzikie zwierzęta. Założył na nie ubranie należące do homoseksualistów.

– Ja nie chcę nikogo straszyć, ja chcę oswajać mieszkańców wsi z tematyką LGBT – mówi artysta.

W wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” tłumaczy, że celem wystawy nie było obrażanie kogokolwiek, ale zmiana podejścia Kościoła do osób o orientacji homoseksualnej, zmiana zapisów Katechizmu Kościoła Katolickiego mówiących, że homoseksualiści są grzesznikami.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej