"To ja byłem Vermeerem", Frank Wynne

Przeł. Ewa Pankiewicz
Rebis, Poznań

Salvador Dali, który pod koniec życia sprzedawał puste płótna ze swoim podpisem, mawiał, że ci, którzy nie chcą niczego naśladować, niczego nie stworzą. Powyższe zdanie jest tylko odrobinę sfałszowane, idealnie pasuje jednak do malarza, który akurat Dalego uważał za prymitywa z dziecinnym pociągiem do nonsensownych symboli.

Wymiar sprawiedliwości kupuje umbrę, ochrę, karmin i lazuryt

W dniu, w którym holenderska bulwarówka napisała: „Maluje, żeby ocalić życie”, Han van Meegeren dostał to, czego chciał.

Pozostało 95% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej