Budynek ma stanąć na rogu ulic Włókienniczej i Kilińskiego. Opowiadał o jego koncepcji w czwartek sam autor – Daniel Libeskind. Architekt przyjechał do Łodzi na zaproszenie Andrzeja Walczaka – prezesa Grupy Kapitałowej Atlas. Panowie świetnie się znają i przyjaźnią.

Daniel Libeskind opowiadał, że ulica Kilińskiego jest bardzo ważna w jego życiu.

– Myślę, że na niej się urodziłem. Tam znajdowało się schronisko dla bezdomnych. W nim mieszkała przez jakiś czas moja mama, po przyjeździe z Rosji – wspominał architekt.

W budynku ma znaleźć się Łódź Architecture Center – wyjątkowe miejsce do prowadzenia wystaw, konferencji czy eventów. Na pięciu kondygnacjach znajdzie się miejsce na przestrzeń wystawienniczą, kawiarnię i restaurację. Najbardziej imponujące wrażenie robić ma ostatnie piętro z przeszklonym dachem.

Jednak Łódź Architecture Center ma być nie tylko budynkiem. Ma być początkiem czegoś większego. Ma sprawić, by powstająca w Łodzi architektura była na najwyższym poziomie.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej