POLSKA

„Dziedzictwo” w ramach festiwalu Pomada

Wystawa trwała zaledwie weekend w jednej z sal Pałacu Kultury i Nauki. Przygotował ją zespół entuzjastów za pieniądze zebrane w internecie. W kontrze do koturnowej, chociaż opatrzonej młodzieżowym tytułem wystawy „#dziedzictwo” w Muzeum Narodowym w Krakowie, niewielkie, ale gęste od dzieł i artefaktów „Dziedzictwo” prezentowało szeroko rozumianą queerową kulturę polską – od polskich nieheteronormatywnych królów, przez Marię Konopnicką, po współczesnych artystów.

Inicjatorem festiwalu Pomada jest artysta Karol Radziszewski. Wraz z grupą kuratorów udało mu się zorganizować wydarzenie, które choć skromne, ambicjami przypominało ogromną wystawę „Queer British Art”, która w tym samym czasie odbywała się w Tate Britain w Londynie. Dla polskich muzeów i galerii jest to wciąż temat tabu. [ROZMOWA]

„Syrena herbem twym zwodnicza”, Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej