- Przemówienia polityczne mają ogromną moc. Często nie zdajemy sobie sprawy, co robią nie tylko z naszym mózgiem, ale i z całym ciałem. Mogą nas przerazić, mogą wprowadzić w stan ekstazy - mówi Lisbeth Gruwez, członkini grupy tanecznej Voetvolk (w niederlandzkim: Piechota).

Pokazany przez nią wraz z Maartenem Van Cauvenberghe spektakl "It’s Going To Get Worse And Worse And Worse, My Friend" ("Będzie coraz gorzej, gorzej i gorzej, mój przyjacielu") był jednym z najmocniejszych punktów tegorocznej Malty. Festiwal zakończył się w niedzielę 30 czerwca w Poznaniu.

Na scenę w poznańskim Zamku Lisbeth wyszła sama, ubrana w białą bluzkę i czarne spodnie. Ktoś mógłby powiedzieć - galowo. Kolejne ruchy, w rytm muzyki i innych dźwięków wypuszczanych przez Marteena, wykonywała w skupieniu, stopniowo nabierając tempa. Po kilku minutach pojawiły się pierwsze słowa, pojedyncze, wyrwane z kontekstu. Widz szybko mógł się zorientować, że wycięto je z dłuższego wystąpienia, pełnej ekspresji wypowiedzi.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej