Na pewno jest efektowny. Rozgrywa się w okazałej przestrzeni poznańskiej Starej Rzeźni wystylizowanej przez Zbigniewa Liberę na nieco orientalny zamek Elsynor. Widzowie podążają za aktorami, krążąc wokół nich jak wokół eksponatów w galerii. Każdy dostaje słuchawki, na których, wybierając jeden z trzech kanałów, może śledzić jeden z kilku równoległych wątków akcji. Wreszcie na afiszu obok polsko-łacińskiego „Hamleta” jest cyrylica, tymże alfabetem zapisane są także nazwiska części obsady.

Pozostało 86% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej