Gej, który przygodę ze sztuką zaczynał w katolickim duszpasterstwie. Mówił o tym z pewnym zażenowaniem, ale mówił otwarcie. Jego debiutanckie solo „Mt 9,7” pozostaje do dziś jedną z najdojrzalszych wypowiedzi o Kościele. Zapis tego przedstawienia mógłby się znaleźć na wystawie Daniela Rycharskiego „Strachy”. Spektakl Urbackiego był także fenomenalnym przykładem scenicznej autobiografii. 27-letni artysta opowiada o tym, jak szukał swojego miejsca w kościelnej oazie, jak marzył o zostaniu księdzem.

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej