Działacze skrajnej prawicy weszli na scenę Teatru Husa na provázku w Brnie i artystów grających w spektaklu „Nasza przemoc i wasza przemoc” oddzielili kordonem od widowni. Szereg aktywistów w organizacyjnych koszulkach przez 40 minut zagłuszał przedstawienie gwizdkami. Widzowie próbowali rozmawiać z prawicowcami, a aktorzy – grać nadal. Gdy okazało się to niemożliwe, próbowali ogrywać na różne sposoby kłopotliwą sytuację, np. robiąc sobie zdjęcia na tle działaczy.

Wcześniej władze Brna wzywały organizatorów festiwalu Divadelni svet do odwołania spektaklu.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej