Na „Wesele”, którym Jan Klata pożegnał się ze Starym po przegranym konkursie na dyrektora teatru, nie ma biletów do końca roku. - Na każdy spektakl wychodzimy, jak gdyby był ostatni. Repertuar mamy ustalony do końca grudnia. Nie wiadomo, co dalej. Dlatego mamy poczucie, że w „Weselu” gramy samych siebie, że ta stypa w trzecim akcie jest naszą własną stypą - mówi Juliusz Chrząstowski, aktor NST.

Dyrektor artystyczny wychodzi

Do końca tego roku repertuar Starego ułożył jeszcze Jan Klata. Marek Mikos, który wygrał konkurs na dyrektora narodowej krakowskiej sceny i objął teatr we wrześniu, pomysły na nowy sezon przedstawił dopiero pod koniec października. Z proponowanego w aplikacji konkursowej modelu teatru anglosaskiego nie zostało nic.

Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej