Nie pomogła asekuracja – organizatorzy wrocławskiego Dialogu zapewniali, że pokaz przedstawienia „Klątwa” sfinansowany będzie przez widzów bezpośrednio ze sprzedaży biletów – czyli że nie wydają na niego publicznych pieniędzy.

Nawiasem mówiąc, już doprowadzenie do tego, że organizatorzy boją się dysponować przyznaną dotacją, do której z podatków dokładają się nie tylko działacze ONR, ale też dyrekcja Dialogu czy piszący te słowa, to złowrogi sukces Glińskiego.

CZYTAJ TEŻ: Festiwalowa "Klątwa" i kara. Nie będzie pół miliona złotych dotacji od ministra Glińskiego

Szantaż działa – żaden inny polski festiwal nie zaprosił „Klątwy”. Na gościnny pokaz przedstawienia odważył się jedynie Dariusz Miłkowski, szef Teatru Rozrywki w Chorzowie. Wolność słowa w Polsce nie jest bezpieczna, gdy wicepremier chce jednoosobowo decydować, kto jest w polskiej kulturze persona non grata. Dziś sabotuje wydarzenia, w których bierze udział Frljić. Kto będzie następny?

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej