„Szok i niedowierzanie” – donosił „Guardian”, kiedy na początku września „Joker” Todda Phillipsa dostał w Wenecji Złotego Lwa. Trudno się dziwić – jury nobliwego festiwalu pierwszy raz w historii nagrodziło film inspirowany komiksem.

To była sensacja. I wyraźny znak, że podział na kino czysto rozrywkowe i czysto artystyczne zaczyna się zacierać. Tym pierwszym rządzi należące do Disneya studio Marvel. W ciągu dekady wypuściło 22 filmy (m.in. o Avengersach, Spider-Manie i Thorze), na których dorobiło się blisko 20 mld dolarów.

Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej