Twórcy „Jokera” są oskarżani o inspirowanie do przemocy. Phillips stawia pytanie, kto tu właściwie zwariował: bohater czy społeczeństwo, które tak go potraktowało? Ale ostatecznie nie staje po żadnej ze stron, w zachowaniu obu dostrzega znamiona psychopatii.

Joker. Zestaw leków niewiele daje

– Negatywne myśli? – Arthur Fleck dopytuje pracowniczkę socjalną, która co tydzień zadaje mu to samo pytanie. – Tylko takie mnie nachodzą – tłumaczy. Niespełniony komik zarabia grosze jako klaun do wynajęcia, mieszka w obskurnej czynszówce z chorą matką i choć nie ma ku temu powodów, wciąż zanosi się śmiechem.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej