Wszystko zaczyna się od lekcji historii i tezy dotyczącej chrztu Polski, która nie spodoba się licealistom. W obronie szykanowanego kolegi stanie pan od etyki, niespełniony pisarz Marian. Ale że do rozpędzenia agresywnej młodzieży użyje noża, wyleci z pracy. Kamera przykleja się do bohatera, towarzyszy mu w odysei przez miasto. Dołączają kolejni – w tym trędowaty muzyk i jego dziewczyna sprzątająca u nuworyszy, ukochana kwiaciarka, brat malarz. Zepchnięci na margines, bogatsi wnętrzem i kulturowym kapitałem niż zawartością portfela, bezradni wobec fali nienawiści pod biało-czerwonymi sztandarami.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej