To wieeelki aktor! – wykrzyczał do słuchawki Tadeusz Łomnicki. Był 1984 rok.

Kazimierz Kutz nie miał wątpliwości: – Reżyser mu niepotrzebny. Wszystko umie.

Wojciech Marczewski: – Po śmierci Łomnickiego i Holoubka to najwybitniejszy z żyjących polskich aktorów.

Krzysztof Zanussi: – Prywatnie jest nieefektowny, bo raczej słucha, niż mówi.

AKTOR JEDNEGO DUBLA

W Teatrze Telewizji, w „Opowieściach Hollywoodu”, Gajos zagrał ironicznego inteligenta, dramaturga, który dociera do amerykańskiej stolicy filmu.

Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej