„Przywiezienie filmu o superbohaterze na najstarszy festiwal filmowy na świecie było ryzykownym posunięciem wytwórni Warner Bros. Ale po zdobyciu przez 'Jokera' Todda Phillipsa Złotego Lwa decyzja ta wygląda na przebłysk geniuszu” - napisał „The Hollywood Reporter”. Sam Phillips podziękował w Wenecji Warner Bros. i DC Comics za to, że za sprawą jego filmu „wyszły poza komfortową strefę”, w której funkcjonują. Krytyk „Variety” nazwał „Jokera” neo-„Taksówkarzem”, podkreślając, że to „jeden z niewielu komiksowych filmów przedstawiających to, co się dzieje w prawdziwym świecie”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej