– Zgadzam się z opinią przewodniczącej weneckiego jury, Lucrecii Martel, że „Joker” to film o systemie, który łamie ludzi – mówił Todd Phillips, który za ten film odebrał w Wenecji Złotego Lwa. – Ale nie dla wszystkich ta opowieść jest polityczna. Pokazujemy także historię jednej z kluczowych postaci batmanowskiego świata.

"Joker" Todda Phillipsa ze Złotym Lwem w Wenecji

Reżyser nie mówi otwarcie o społecznym wydźwięku filmu, w którym pojawia się wizja rewolucji wykluczonych.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej