15-letnia Magnea zaczyna brać pod wpływem nieco starszej od siebie Stelli i wkrótce obie dziewczyny uzależniają się od twardych narkotyków. Ale są też uzależnione od siebie: w zasadzie to tylko przyjaciółki, jednak wzajemne przyciąganie jest oczywiste. Czy nierozwiązane problemy z własną seksualnością nie są zresztą jedną z przyczyn ich nałogu?

"Pozwól mi upaść"ma uniwersalny charakter

Film islandzkiego reżysera ma jednak znacznie bardziej uniwersalny charakter: narkomania wszędzie wygląda podobnie, niezależnie od płci, kraju, orientacji seksualnej, a nawet spełnienia uczuciowego bądź jego braku.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej