Uściślając: nie tyle „zaczął” (bo hasztag powstał już w 2006 r.), co nabrał niezwykłej dynamiki i osiągnął międzynarodowy zasięg. Zaś afera wzięła swój początek od ujawnienia przez „New Yorkera” i „New York Timesa” licznych przypadków dokonywania przez Weinsteina seksualnych nadużyć, z gwałtem włącznie.

Film w znacznej części składa się z – bardzo szczerych i niekiedy bardzo też emocjonalnych – wywiadów z jego ofiarami. Aktorkami, asystentkami, pracownicami studia Miramax, które założył ze swoim bratem Bobem.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej