W połowie czerwca media obiegła informacja, że Delon trafił do szpitala w wyniku zawrotów głowy i arytmii serca. Wywołało to spore poruszenie, bo zaledwie kilka tygodni wcześniej, przyjmując honorową Złotą Palmę w Cannes, aktor wygłosił przejmującą przemowę. Mówił m.in., że choć żyje, to czuje się, jakby przyjmował pośmiertny hołd.

Alain Delon w Cannes:

Informację o stanie zdrowia aktora podał wczoraj jego syn Anthony Delon. W przekazanym mediom oświadczeniu poinformował, że Alain Delon miał udar mózgu i lekki wylew krwi do mózgu.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej