"Men in Black: International" to pierwszy film z tego popularnego cyklu komediowego science fiction bez duetu Will Smith & Tommy Lee Jones. Służyli nam wiernie przez 15 lat, ale twórcy filmu uznali, że już dość, formuła się wyczerpuje, trzeba ją ożywić. Zastąpienie ich przez Chrisa Hemswortha i – co ważniejsze – Tessę Thompson (oboje występowali razem m.in. w „Thor: Rangarok”) samo w sobie nie jest złym pomysłem.

"Men in Black: International" - bez chemii między agentami

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej