Codzienne relacje Tadeusza Sobolewskiego z Cannes na Wyborcza.pl

Przed nami film Tarantino, ale Cannes jest wciąż zahipnotyzowane przez Almodóvara i jego film „Ból i blask” mający opinię jego arcydzieła. Dziennikarze prześcigają się w porównaniach filmu Almodóvara do wielkich filmów z przeszłości będących zakamuflowanymi  autoportretami reżysera: „Tam, gdzie rosną poziomki” Bergmana, „Osiem i pół” Felliniego, „Zwierciadło” Tarkowskiego... Obiektem porównań jest też „Cinema Paradiso”.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej