Pokazany w Cannes „Ból i blask” ("Dolor y gloria") Pedro Almodovara to film o filmie – jak „Osiem i pół” Felliniego.

Tak jak tam bohaterem jest znany reżyser – gra go Antonio Banderas, który przypomina samego Almodovara w biografii, a nawet w drobnych gestach.

Nawet przedmioty należą do Almodovara

Słoneczna retrospekcja dziecięcego szczęścia z matką (Penelope Cruz), nad strumieniem, gdzie wiejskie kobiety śpiewają, piorąc prześcieradła, jest jego własnym wspomnieniem (wiemy z wywiadów).

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej